samozwańczy serwis prawny

   

  ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 9 stycznia 2003 r.
(z wątpliwej jakości komentarzem osoby, której się udało...)


   
w sprawie zwrotu przez żołnierza zawodowego kosztów poniesionych na jego kształcenie w czasie studiów lub nauki (Dz. U. Nr 7, poz. 84, oczywiście tutaj znajdziecie to rozporządzenie). Wynika z niego, że MON nie chce tak łatwą ręką zwalniać młodych oficerów, widocznie uznało, że to przyszłość WP. Dla mnie to pewna hipokryzja, bo mnie w czerwcu (drugiej połowie czerwca, 30 czerwca) zwolnili z armii (to miała być parafraza tekstu wypowiedzianego prze S. Tyma w filmie REJS, może trochę nie wyszła). A mojemu koledze (fakt, że na trochę innych zasadach, ale na płaszczyźnie restrukturyzacji SZ) powiedzieli w Departamencie Kadr, że w listopadzie nie będą zwalniać młodych oficerów (rozmowa miała miejsce w czerwcu, i już wiedzieli, że będzie brakowało ludzie w listopadzie, ale mnie zwolnili), nie jestem w stanie tego zrozumieć, mimo szczerych chęci.

Ale wróćmy do tematu, w owym rozporządzeniu:
Rozporządzenie określa:

§ 2. 1. Równowartość kosztów za jeden rok studiów lub nauki wynosiła w 2002 r. 18.235,00 zł.
2. Przy ustalaniu w latach następnych równowartości kosztów podlegających zwrotowi:
1) równowartość kosztów, o których mowa w ust. 1, waloryzuje się, mnożąc dotychczasową równowartość kosztów przez średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem określony w ustawie budżetowej na dany rok, z dniem wejścia w życie tej ustawy;
2) iloczyn zwaloryzowanej kwoty określonej w ust. 1 i liczby lat studiów lub nauki stanowi całkowite koszty studiów lub nauki, zwane dalej "całkowitymi kosztami";
3) całkowite koszty dzieli się przez liczbę lat służby obowiązkowej żołnierza zawodowego, a następnie mnoży się przez liczbę lat służby obowiązkowej, których żołnierz zawodowy nie przesłużył;
4) rozpoczęty rok służby obowiązkowej traktuje się jako pełny.
§ 3. 1. Decyzję w sprawie ustalenia równowartości kosztów, które żołnierz zawodowy jest obowiązany zwrócić, wydaje dowódca jednostki wojskowej, w której żołnierz zawodowy pełni lub ostatnio pełnił zawodową służbę wojskową.
2. Dowódca, o którym mowa w ust. 1, w przypadkach uzasadnionych względami społecznymi, na wniosek zainteresowanego żołnierza zawodowego, może odroczyć termin zapłaty całości lub części równowartości kosztów albo rozłożyć płatność całości lub części tych kosztów na raty.
§ 4. 1. Żołnierza zawodowego zwalnia się od obowiązku zwrotu równowartości kosztów w całości lub części ze względu na:
1) zaistnienie szczególnego przypadku losowego;
2) trudną sytuację rodzinną lub materialną.
2. Decyzję w sprawie zwolnienia od obowiązku zwrotu równowartości kosztów wydaje organ uprawniony do zwolnienia żołnierza zawodowego z zawodowej służby wojskowej, na wniosek żołnierza lub z urzędu.

  Z powyższej lektury wynika, że dowódca JW może „odroczyć termin zapłaty całości lub części równowartości kosztów albo rozłożyć płatność całości lub części tych kosztów na raty”. Ten kto ma dobre „stosunki” (czytaj plecy) z dowódcą (i nie tylko) może odejść z wojska bez kosztów (które są znaczne), ale taki człowiek raczej „znajdzie” sobie interesujący etat.
 

  Druga sprawa (i ostatnia) to równowartość kosztów, którą waloryzuje się „mnożąc dotychczasową równowartość kosztów przez średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem określony w ustawie budżetowej na dany rok, z dniem wejścia w życie tej ustawy”. Uważam ten zapis za kompletna głupotę, z punktu widzenia prawa. Jak można żądać ode mnie ceny w 2003 r. za samochód wyprodukowany w 1993 r., która została pomnożona przez jakiś wskaźnik, a która nijak ma się do rzeczywistości, przecież 10 lat temu były inne warunki życia, inne ceny. To samo dotyczy się sytuacji zakwaterowania, wyżywienia itp. Oczywiście nie wliczam w cenę kosztów kształcenia, bo (zgodnie z Konstytucją) nauka w uczelniach państwowych jest darmowa (pozornie). Wszystko to powoduje, że mimo wielu sprzeczności, ludzie będą się obawiali odejścia z wojska na własną rękę z uwagi na koszty (około 80 tys.). To jednocześnie spowoduje, że będą się mnożyć sprawy sądowe a reszty już nie trzeba chyba opisywać.

  Powyższy tekst ma pełnić jedynie funkcję informacyjną. Nie było moim celem nikogo obrażanie ani nadwerężanie nerwów. Faktem jest, że mnie udało się odejść z wojska, na bardzo korzystnych warunkach, miałem szczęście. Choć może zabrzmi to trywialnie, ale ciężko było mi zdjąć mundur, a chciałem zostać w wojsku, ale nie miałem możliwości pozyskania takiej pracy, którą chciałem, dlatego zdecydowałem tak a nie inaczej.
Jednocześnie dodam, że z końcem roku kończy się okres możliwości odejścia z wojska (gdy wypowiedzenia dokonuje organ wojskowy) na najkorzystniejszych warunkach. Od 2004 roku nie będzie już takich odpraw jakie są teraz. Podstawa prawna to artykuł 14. ustawy z dnia 25 maja 2001 r. o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2001-2006 (Dz. U. Nr 76, poz. 804).
 

 

powrót do poprzedniej strony